O tym jak Julia zaczęła przesypiać całą noc :)

Tydzień temu w piątek rozpoczęliśmy terapię, po której Julka miała nauczyć się przesypiać w swoim łóżeczku całą noc.

Dotychczas usypianie Julii wiązało się z kołysaniem jej przez kilka, kilkanaście minut, najczęściej również połączone z bujaniem w wózku lub/i bujaniem w nosidle. Zdarzało się, że to wszystko trwało nawet ponad godzinę! Gdy już Julia zasnęła to mieliśmy z Asią trochę czasu na odpoczynek. Niestety (co było ogromnie stresujące) Julia za zwyczaj budziła się w momencie gdy kładliśmy się spać, czyli ok. 23. Trzeba było ją wtedy nakarmić i ponownie ukołysać do snu, co ponownie nie było łatwe. Julia budziła się w nocy jeszcze kilkukrotnie, w tym ponownie na jedzenie ok. 4:00. I wtedy loteria – zaśnie ponownie czy nie?! Przeważnie zasypiała, ale i tak budziła się znów ok 5:00, 5:30.

Tak mniej więcej wyglądała każda noc z Julką. Nie da się ukryć, że było to dla nas dosyć wyczerpujące i stresujące (obudzi się czy nie?).

Przez przypadek dowiedziałem się od znajomych o książce „Każde dziecko może nauczyć się spać”. Polecili mi tą książkę, gdyż dzięki metodzie w niej opisanej ich córka bardzo szybko nauczyła się sama spać.

Początkowo podchodziliśmy do tej książki sceptycznie. Wydawało nam się, że Julię już zawsze będzie trzeba usypiać na rękach czy w wózku. Dla nas było to już codziennością. Nie liczyliśmy na wiele.

Zaczęliśmy w piątek wieczorem. Położyliśmy Julkę do łóżka, żegnając się z nią czule. Wcześniej postanowiliśmy, że odstawiamy ją od smoczka, którego kilka razy w ciągu nocy trzeba było jej podawać. Julia oczywiście po odłożeniu jej do łóżeczka zaczęła mocno płakać. Metoda opisana w książce zakłada, że pierwszego dnia terapii należy przyjść do dziecka po upływie 3 minut. Jednak nie należy go brać na ręce, jedynie przytulić i powiedzieć, że wszystko jest w porządku. Potem (nie dłużej niż po 2 minutach) ponownie wyjść z pokoju. Tak też zrobiliśmy. Julia, jak można było przewidzieć była bardzo zła z tego powodu. Płakała bardzo, nie myślała w ogóle o tym, żeby zasnąć. Mijały kolejne minuty, a płacz nie ustawał. Kolejny raz zjawiłem się u niej po 5 minutach. Również na krótką chwilę, gdyż Julka płakała jeszcze mocniej. Były to dla nas bardzo trudne chwile. Ale wiedzieliśmy, że Julka płacze przede wszystkim ze złości, że wszystko z nią w porządku. Wierzyliśmy, że w końcu zaśnie. Ponownie poszedłem do niej po 7 minutach, znów tylko na moment, żeby Julia wiedziała, że jesteśmy blisko. Tego wieczoru zasnęła po 25 minutach…

Odetchnęliśmy z ulgą, przetrwaliśmy. Były momenty, że gdy płakała to chcieliśmy już do niej pójść i wziąć ją na ręce, ale jednak (na szczęście dla nas i dla niej) wytrwaliśmy.

Ten wieczór był bardzo trudny, ale potem z każdym dniem było już tylko lepiej. Julia obudziła się po 5 godzinach (wcześniej przesypiała maksymalnie 3, bardzo rzadko dłużej). Choć znów trudno ją było ponownie uśpić, udało się to szybciej niż wcześniej.

Nie chcę się rozpisywać, więc przyspieszę. Dziś (właściwie już od poniedziałku) kładzenie Julki spać wygląda następująco – po kąpieli i butli mleka żegnamy się z nią i kładziemy ją do łóżka. Tylko tyle!! Julia zasypia praktycznie od razu. Śpi na brzuszku, tak jej najwygodniej. Budzi się raz w ciągu nocy, ale nie trzeba do niej wstawać, płacze najwyżej minutę, po czym znów zasypia. Budzi się między 6 a 7, choć we wtorek obudziła się nawet o 7:10! Rano jest spokojna i uśmiechnięta :)

Wszystko co napisałem brzmi jak jakaś bajka – zresztą sami w to jeszcze nie wierzymy ;) Julia zasypia sama i przesypia całą noc – to już jest jednak fakt niezaprzeczalny :)

Pozdrawiam

Reklamy

2 thoughts on “O tym jak Julia zaczęła przesypiać całą noc :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s